12 Listopad 2019 12:51
Klasztor
  Wspólnota
  Zmarli Bracia
  Lokalizacja
Kościół i Sanktuarium
  Historia
  Zabytki
  Św. Franciszek
   z Asyżu

  Św. Antoni z Padwy

Współnoty i grupy
  Franciszkański Zakon    Świeckich
  Bractwo,
   św. Antoniego
  Grupa Biblijno-    modlitewna
  Rycerstwo    Niepokalanej
  Szkoła Ewangelizacji    Niepokalanej
  Żywy Różaniec
Warto wiedzieć
  Klauzula sumienia
  Być Kobietą
  Mężczyzną być
  Anastazis
  Świętość życia
  Miłość
  Namaszczenie Chorych
  Trójca Święta
  Eucharystia-
   szkoła życia
   małżeńskiego

  In vitro
  Jak zrozumieć
    współczesny świat?

  Kapłaństwo św. Jana
   Marii Vianney'a

Jan Paweł II
  Miłość oblubieńcza
  Dekalog Jana Pawła II
Franciszkanie
  Klasztory
  Prowincja i jej dzieła
  Kościelne
  Ciekawe

Koniecznie zobacz
Do posłuchania
Play
Najnowsze filmy
Kolęda Warszawska
Oglądano 1,560
Koncert Stinga
Oglądano 3,189
Hymn Światowych dni Młodzieży Kraków 2016
"Błogosławieni miłosierni" - oficjalny hymn ŚDM Kraków 2016 / official hymn of WYD Kraków 2016
Oglądano 2,720
Ojcze nasz
Oglądano 2,479
POMÓŻ KOMUŚ = KTOŚ POMOŻE TOBIE!
łańcuch pomocy
Oglądano 4,070
Listopadowa zaduma

Jerzy Szyran OFMConv

 Śpieszmy się kochać ludzi – tak prędko odchodzą

    

 Prędzej czy później w każdej rodzinie przychodzi moment, gdy jeden z jej członków odchodzi do Pana. Uroczystości pogrzebowe są niejednokrotnie okazją do refleksji, nie tylko nad doczesnym życiem osoby bliskiej, która odeszła do Pana, ale także nad sensem i kierunkiem własnego życia. Refleksja ta winna owocować pragnieniem pojednania i przemiany, by pomóc w bliskim zmarłym w osiągnięciu zbawienia.

 

 

Zmienia się, ale się nie kończy

     Śmierć bliskiej osoby jest zawsze wydarzeniem w rodzinie, które powinno skłaniać do refleksji nad sensem ludzkiej egzystencji i końcem ludzkiego życia. Człowiek rodzi się, żyje i umiera, jednak kres jego ziemskiej wędrówki przeradza się w życie bez końca, które trwa wiecznie w domu Ojca (por. KKK 1111). Stając nad trumną zmarłego, doświadczmy podwójnej rzeczywistości: śmierci realnej, której dramat rozegrał się niemal na naszych oczach i „bycia ku śmierci” (das Sein zum Tode), które w bliższej lub dalszej perspektywie czeka każdego człowieka. Zderzenie tych dwóch rzeczywistości w dniu pogrzebu, każdemu myślącemu człowiekowi uświadamia kilka ważnych faktów:

 

  • śmierć dotyczy każdego człowieka, który przychodzi na ten świat;
  • śmierć nie jest kresem życia, lecz przejściem do innej rzeczywistości (por. 1Kor 15,22-23);
  • na każdego człowieka czekają trzy rzeczy ostateczne: piekło, niebo lub czyściec (por. KKK 1023-1037).

 

W tym kontekście człowiek staje wobec pytania o własne życie i perspektywę śmierci. Refleksja ta powinna skłaniać do podjęcia wysiłków, zmierzających do nawrócenia, którego podstawowym elementem jest sakramentalna spowiedź.

     Dopiero tak usposobiony człowiek może podjąć działania, by we właściwym wymiarze spojrzeć na „potrzeby” osób, które są już po „tamtej” stronie.

 Postawa wobec śmierci

     Na śmierć winno się patrzeć jako na nieunikniony kres ziemskiego pielgrzymowania, który czeka każdego człowieka. Kres naszego życia wyznacza Bóg, który w swej dobroci i miłosierdziu, często burząc nasze kalkulacje, sam dokonuje najwłaściwszego wyboru momentu na spotkanie z sobą. Wiek, pozycja czy rozpoczynająca się kariera nie mają większego znaczenia w obliczu zbawienia, które jest najważniejszym celem i momentem w życiu każdego człowieka.

     Pozostała w smutku i żałobie rodzina, patrząc oczyma wiary, po pewnym czasie winna dostrzec właściwy wymiar tego wydarzenia, które sprawiło, że najbliższy czy też dalszy członek ich rodziny przeszedł do domu Ojca.

     Żal, ból i smutek potrzebują czasu, który najlepiej goi wszelkie rany, a przede wszystkim pozostałą po zmarłym pustkę bytową – niejako dziurę, która tkwi w domu, pracy, sercu i umyśle. Świadomość, że on tu był, a teraz już go nie ma, jest w pierwszym okresie po śmierci trudna do zniesienia. Pomocą w procesie adaptacji do nowej rzeczywistości jest modlitwa za zmarłych, która w jakimś sensie pozwala utrzymywać z nimi kontakt emocjonalny. Wszak niepodobieństwem jest, by ci, którzy odeszli z tego świata pozostali bez miłości i pamięci z naszej strony. Uczucia te winny zatem przekładać się na intensywną pamięć modlitewną. Najpełniejszym, wyrazem naszego miłosnego zaangażowania w pomoc naszym najbliższym jest ofiara Mszy świętej, która w sposób jedyny w swoim rodzaju pomaga naszym bliskim zmarłym.

     Nie bez znaczenia jest także osobista modlitwa, która angażuje umysł i serce człowieka, i stawia mu niejako przed oczy sens życia i śmierci w kontekście Boga – Pana ludzkiej egzystencji.

     Te dwa nadprzyrodzone środki są w stanie pomóc: z jednej strony naszym bliskim zmarłym, z drugiej zaś dają nam samym zrozumienie sensu śmierci, która w kontekście zmartwychwstania Chrystusa, staje się tylko przejściem, nigdy zaś końcem.

Ars morendi

     W dawnych rytach zakonnych istniał obrzęd towarzyszenia osobie umierającej od pierwszych symptomów zbliżającej się śmierci, poprzez agonię, aż po obrzędy pogrzebu. Wszystkie modlitwy i śpiewy zawarte w tym obrzędzie miały na celu wspomaganie osoby umierającej w jej przejściu (transitus) do domu Ojca. Także po śmierci zakonnicy nie opuszczali zmarłego i modlitwami wspomagali go, by szczęśliwie doszedł do spotkania z Bogiem. Analogiczne ryty były znane także w wielu domach, gdzie cała, często wielopokoleniowa rodzina gromadziła się przy łóżku konającego, wkładano w ręce osoby umierającej gromnicę, ręce oplatano różańcem i trwano w modlitewnym czuwaniu przy osobie umierającej. Dziś ars morendi zostało zamknięte w szpitalnej sali, a często jedynym ziemskim towarzyszem osoby konającej jest respirator i pielęgniarka na dyżurze.

     Prawdziwe ars morendi, jak podkreślało już wielu wielkich myślicieli ściśle związane jest z ars vivendi (jakie życie, taka śmierć – śpiewała Edyta Gepert) i rzeczywiście śmierć jest miernikiem życia. Dobre chrześcijańskie życie prowadzi do „oswojenia” śmierci, która staje się tylko bramą („życie Twoich wiernych, zmienia się, ale się nie kończy i gdy rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki znajdą przygotowane w niebie wieczne mieszkanie” – prefacja mszalna o zmarłych) do wiecznej ojczyzny. Stąd też materialiści, mimo całej swojej elokwencji w żaden sposób nie mogą oswoić tej Pani, która szczerzy zęby na tych, którym brak wiary, że Jezus zmartwychwstał i czeka na nas w domu Ojca.   

*  *  *

     Stając w modlitewnej zadumie nad grobami naszych bliskich, nie liczmy zapalonych zniczy i nie oceniajmy wielkości złożonych wieńców, lecz sercem oceńmy wielkość daru modlitwy, który ofiarowaliśmy naszym zmarłym. Niech migocące płomienie lampionów i świec staną się cichą prośbą naszych zmarłych o wiarę i miłość, która przekracza próg śmierci i daje nadzieję, że wszyscy się spotkamy w domu Ojca.

Film Miłość i Miłosierdzie

Słowo Boże na dziś

Msze św.
W niedziele:
7:00*, 8:30, 10:00,
11:30, 13:00,
17:00, 19:00
* - Msza św. zawieszana na lipiec i sierpień
W dni powszednie:
6:30, 8:00,
10:00, 19:00

Duszpasterstwo
  Ogłoszenia na
    XXXII Niedzielę zwykłą

  Intencje 10-16.11.2019.
  Nabożeństwa
  Nauki dla narzeczonych
Sakramenty
  Chrzest
  Pokuta i pojednanie
  Małżeństwo
  Intencje mszalne
  Msza św.
   w int. o uzdrowienie

  Adoracja
   Najświętszego
   Sakramentu

Dane Adresowe

Klasztor Zakonu
Braci Mniejszych Konwentualnych
(OO. Franciszkanie)

ul. Zakroczymska 1
00-225 Warszawa
tel. (22) 831 20 31 (klasztor)

Nr konta bankowego
85 1240 2887 1111 0010 2383 9248

Losowe Foto